Urząd Miasta Kobyłka

OSIĄGNIĘCIA MIASTA

Nagrody i wyróżnienia
Całym sercem dla serc Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
 W ubiegłym roku przychodnia w Kobyłce wzbogaciła się o aparat do monitorowania EKG 24 h metodą Holtera i takie same urządzenie do monitorowania ciśnienia. Sprzęt ten, niezbędny dla działalności poradni kardiologicznej, którą od lat realizujemy w naszym mieście, został zakupiony częściowo z dotacji Gminy Kobyłka. Należy jednak pamiętać, że nowoczesne oprzyrządowanie to dopiero połowa sukcesu. Potrzebny jest jeszcze odpowiednio wyszkolony personel, który będzie w stanie prawidłowo przeprowadzić badanie. Redakcja strony udała się do Miejskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej na rozmowę z doktorem Bronisławem Kempą.

Po liczbie osób oczekujących przed gabinetem wnioskujemy, że zawód lekarza to przysłowiowo „ciężki kawałek chleba”. Jak dużo przyjmuje Pan pacjentów w Kobyłce?

dr Bronisław Kempa: - Zgadza się, dzisiaj mam zapisanych 25 osób, a ogólna lista pacjentów jest dużo większa, tak więc potrzeby są duże, a możliwości przerobu jak widać niewielkie.

Z jakimi dolegliwościami kobyłczanie przychodzą najczęściej? Jakie są efekty działań kardiologicznych?

- W dużej większości są to pacjenci z chorobami wieńcowymi, ale nie tylko. Odnośnie rezultatów naszego działania, należy pamiętać, że staramy się leczyć chorych od stosunkowo niedawna. Efektów nie jest „porywająco” wiele, ale mogę powiedzieć, że udało się pomóc w sposób znaczący kilkunastu osobom. W sumie w krótkim okresie czasu, bo od lutego 2009 r. Chciałbym dodać, że każdy, nawet najdrobniejszy sukces w kuracji jest dla mnie jako lekarza niezwykle ważny.

Czy są jakieś cykliczne zagadnienia, które odnajduje Pan podczas pracy w kobyłkowskiej poradni kardiologicznej?

- Największą bolączką jest brak dobrego aparatu do echokardiografii. To urządzenie, które obecnie funkcjonuje jest wystarczające jedynie do oceny jamy brzusznej czy przepływów w tętnicach. Natomiast do analizy pracy serca jego funkcje są dosyć skromne. Dlatego też przychodnia poszukuje pomocy i wsparcia finansowego, aby można było zakupić aparaturę, która będzie odpowiednia do zaawansowanego monitorowania pracy serca. Koszt echokardiografu, który chcielibyśmy nabyć wacha się w granicy 125 000 zł.  Głowica w przyrządzie, który aktualnie posiadamy jest bardzo słaba i nie spełnia obecnych standardów. Konsekwencją tego jest to, że jeżeli mam jakieś wątpliwości muszę odsyłać moich pacjentów do innych poradni, najczęściej do Warszawy.

Przejdźmy do nowo nabytych urządzeń. Na czym polega ich praca?

- Funkcjonowanie Holter’a EKG wygląda w następujący sposób: na umówiony dzień pacjent przychodzi na badanie, zakładane są mu trzy elektrody podłączone do rejestratora (to urządzenie całą dobę odbiera sygnały z elektrod przytwierdzonych do klatki piersiowej), następnie cały zapis (każdy skurcz serca, czyli kilkadziesiąt tysięcy takich skurczy) jest analizowany przez urządzenie i wszystko zostaje zapisywane do pamięci podręcznej. Po 24 godzinach następuje podłączanie pamięci do komputera centralnego, gdzie jako uprawniony lekarz posiadam bezprzewodowo dostęp do tej bazy danych. Na spokojnie np. w domu analizuje wyniki badań moich pacjentów.
Praca Holtera ciśnieniowego, a właściwie ABPM wygląda podobnie. Zakładany jest pacjentowi przyrząd do całodobowego monitorowania ciśnienia tętniczego krwi. Składa się z mankietu do zakładania na ramię, oraz sprzężonego z nim rejestratora. Badany udaje się do domu i w pewnych interwałach czasowych ma dokonywany pomiar (w dzień co godzinę, w nocy trochę rzadziej, związane jest to ze snem). Po 24h oceniamy rytm dobowy ciśnienia. Jest to idealne badanie w przypadku diagnostyki nadciśnienia "białego fartucha" (czyli sytuacji, w której zdarzają się "skoki" ciśnienia związane ze stresem związanym z wizytą lekarską), w przypadku pacjentów z opornym na leczenie nadciśnieniem tętniczym, a także do monitorowania epizodów spadków ciśnienia (hipotensji) w przypadku leczenia nadciśnienia tętniczego. Prawidłowe wartości ciśnienia uzyskanego w wyniku badania ABPM różnią się w zależności od fazy doby, w którym zostały zebrane.
I tak wartości powyżej 130/85mmHg w fazie dziennej oraz powyżej 120/80mmHg w nocy są już uznawane za nieprawidłowe, ponadto ocenia się tzw. średnie całodobowe wartości ciśnienia tętniczego, gdyż aktualnie uważa się, że wartości te lepiej korelują z określeniem stopnia rozwoju powikłań nadciśnienia tętniczego. Ponadto uważa się, że brak spadku nocnych wartości ciśnienia tętniczego o 10 do 20 procent wiąże się z dodatkowo zwiększonym ryzykiem powikłań sercowo-naczyniowych.
Tak jak powiedziałem są postacie nadciśnienia, które występują tylko i wyłącznie wtedy, gdy ktoś jest aktywny fizycznie w pracy albo poza nią. W domu wykonuje pewne czynności, natomiast nadciśnienie towarzyszy mu podczas snu. Analogicznie może mieć miejsce postać nadciśnienia, które wysokie wartości osiąga w porze „objęć Morfeusza”. Pozwala nam to oddzielić pewne jednostki z większym zagrożeniem od tych, które w mniejszym stopniu narażone są na niebezpieczeństwo udaru bądź zawału.

Czyli pacjent po podłączeniu do Holtera nie musi zostawać u Państwa w przychodni na czas trwania badania?

- W gabinecie zabiegowym urządzenie jest tylko zakładane i zdejmowane. Po założeniu pacjent może spokojnie udać się do domu i normalnie funkcjonować tzn. prowadzić normalny tryb życia. Serce przez cały ten okres jest monitorowane. Po okresie 24 godzin „badany” powraca do naszej jednostki, gdzie zdejmujemy i zgrywamy zawartość rejestratora na dysk twardy, a następnie przy pomocy specjalistycznego programu odbywa się odczyt i analiza wyników badań. Oczywiście po takim użytkowaniu przez pacjenta każdorazowo czyści się urządzenie, aby mogło ono służyć kolejnym osobom.

Jak często to urządzenie jest wykorzystywane w Kobyłce?

- Codziennie, od poniedziałku do piątku, z przerwą na weekend. Oczywiście odpowiednio wcześniej należy się zapisać.

Z jaką grupą wiekową ma Pan najczęściej do czynienia?

- Dominują osoby starsze, to nie ulega wątpliwości. Są to jednostki przewlekle chore. Natomiast znacznie więcej zgłasza się osób młodych w porównaniu do lat ubiegłych. Można powiedzieć w jakimś stopniu, że coraz słabszy materiał ludzki społeczeństwa sprawia, iż wiek zachorowalności ciągle obniża się. Przyczynami mogą być przewlekłe choroby oraz szybki tryb życia.

Proszę nam zdradzić, jakie są Pana plany i marzenia ściśle związane z zawodem kardiologa?

- Marzy mi się bieżnia z całym oprzyrządowaniem (z monitorowaniem ciśnienia tętniczego oraz ogólnego stanu pacjenta) do wykonywania prób elektrokardiograficznych. Wówczas moglibyśmy wykonać obserwacje podczas kontrolowanego obciążenia fizycznego. W trakcie wysiłku fizycznego zwiększa się zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen, i przy zwężeniu naczyń wieńcowych spowodowanych głównie w wyniku miażdżycy dochodzi do niedotlenienia serca, co uwidacznia się w postaci krzywej EKG. Takie badanie EKG podczas wysiłku pozwala zobiektywizować skargi pacjenta w przypadku podejrzenia choroby wieńcowej serca i z dużym prawdopodobieństwem potwierdzić lub wykluczyć chorobę naczyń wieńcowych. Jest to dość krótkie badanie, nie wymaga hospitalizacji i z powodzeniem można je wykonać w trybie ambulatoryjnym. Można powiedzieć, że „oddzielamy wtedy ziarno od plewów”, przez co bardzo łatwo możemy wyznaczyć, z jaką grupą pacjentów mamy do czynienia, np. czy jest to początkowe stadium choroby czy tez stan przedzawałowy.

Tego gorąco Panu życzymy! Dziękujemy za rozmowę i poświęcony nam czas.

 
 
 
 
 
 
 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »