|
Uczniowski Klub Sportowy VICTORIA w niedzielę 10 kwietnia po raz kolejny zaskoczył uczestników i widzów swoim oryginalnym podejściem do sportu, a w szczególności do piłki nożnej najmłodszych. Umiejętność wykorzystania dostępnych obiektów sportowych do organizacji imprez poprzez innowacyjne rozwiązania powoli chyba też staje się naszym znakiem firmowym. Przypomnijmy, że gdy w grudniu zeszłego roku Victoria zorganizowała na hali sportowej w ZSP nr 1 wspaniały Turniej z okazji 100-lecia Oświaty w Kobyłce. Na hali na której nikt nie pomyślałby, że można by tam zorganizować zawody na taką skalę. A jednak udało się!
Ogromne też było zdziwienie trenerów, zawodników i rodziców, kiedy zobaczyli „arenę” niedzielnej rywalizacji. Boisko przy ZSP nr 2 w Kobyłce to typowy ,,Orlik", wymiary 50 x 30 metrów, bramki 2 x 5, sztuczna trawa. Świetne boisko na turniej piłkarski. Ale organizatorzy pokombinowali po swojemu, tym samym wywołując lekki szok u przybyłych na zawody. Boisko podzielono na dwa mniejsze i ustawiono bramki o wymiarach 2,5 x 1,5 metra. Całość przedzielono siatką, aby w czasie meczów piłka nie lądowała na sąsiednim polu gry. Zespoły występowały w składach 4-osobowych + bramkarz. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego komentarze docierające do naszych uszu wyrażały, lekko mówiąc, sensowność tego typu rozwiązania. Przebieg Turnieju pokazał, że jak najbardziej można grać w takich warunkach. Mało tego. Ze szkoleniowego punktu widzenia gra na zmniejszonym polu gry i okrojonych składach powoduje, że w czasie meczu każdy zawodnik ma dużo więcej kontaktów z piłką, operuje nią na mniejszej przestrzeni przy ciągłym kontakcie z przeciwnikiem, co nie trzeba nikogo przekonywać, ma większą wartość edukacyjną niż pokonywanie ogromnych odległości, „2-3 kontakty” z piłką podczas gry na dużym boisku. Rozmiary bramek też zrobiły swoje. Trenerzy i rodzice sami mogą wyrazić opinie czy lepiej atakować na „Nasze” mniejsze bramki, gdzie troszkę trzeba pokombinować, aby pokonać bramkarza, czy lepiej „kąsać” bramkarzy strzałami pod poprzeczkę z połowy boiska, przy dużych bramkach, gdzie tylko drabina mogłaby pomóc w skutecznej interwencji wielu za „krótkich” goalkeeperów. Formuła Turnieju też była nietypowa. Organizatorzy zaproponowali wystawienie każdemu klubowi dwóch zespołów w turnieju. Obserwując przez wiele lat turnieje piłki młodzieżowej, dostrzegliśmy zbyt częste sytuacje, w których trenerzy podczas rozgrywek desygnowali do gry tylko najlepszych zawodników, trzymając wciąż na ławce rezerwowych tych radzących sobie gorzej, co tylko pogłębiało dysproporcje w umiejętnościach piłkarskich między tymi chłopcami, a także zabijało radość z samego uczestnictwa w zawodach tych biernych obserwatorów. Nie podejrzewamy oczywiście trenerów zaproszonych drużyn o podobne praktyki, ale niejako regulaminowo stworzyliśmy im możliwość wypuszczenia w bój swoich wszystkich podopiecznych w podobnym wymiarze czasowym. Czy zdało to egzamin? Jesteśmy przekonani, że tak. Każdy zawodnik Turnieju EMIŚ CUP miał możliwość rozegrania wielu meczów, mógł zdobyć kolejne doświadczenie na swojej piłkarskiej drodze, i wreszcie mógł po turnieju powiedzieć, że był w pełni uczestnikiem tego turnieju. Dodatkowo wszyscy zawodnicy biorący udział w zawodach otrzymali złote medale w uznaniu za ambicję, pasję i poświęcenie się tej pięknej grze jaką jest piłka nożna. W Naszym Turnieju wygrał duch sportu. Zwycięzcami są wszyscy. Wystarczyło tylko spojrzeć w oczy tych chłopców, tych co odbierali medale jako pierwsi i tych, którzy odbierali je jako ostatni, otrzymując dodatkowo puchar za I miejsce w Turnieju, aby zobaczyć w nich dumę i nieopisaną radość. Czyż nie są oni wszyscy zwycięzcami? Zastanawiające jest tylko dlaczego tak autentycznej, spontanicznej radości, im starsze drużyny tym mniej, można zobaczyć na naszym podwórku. Reakcji na niepowodzenia dzieci uczą się od trenerów, rodziców i chyba tutaj należy szukać przyczyny kiedy gra w piłkę przestaje być zabawą, a zaczyna przynosić negatywne emocje. Cieszymy się jako organizatorzy, że Nasz Turniej pokazał jaki piękny może być sport, jaką wspaniałą zabawa jest piłka nożna. Victoria Kobyłka jako organizator turnieju skorzystał z przywileju i wystawił do gry 3 drużyny. Chłopcy spisali się więcej niż dobrze. Victoria I zajęła dobre 7 miejsce po wygraniu serii rzutów karnych z zespołem Delty I. W drodze do tego meczu Victoria trzy mecze wygrała i tyle samo razy schodziła z boiska pokonana. Na pewno zawodnicy tym występem mocno się podbudowali, bo do tej pory rywalizując wciąż ze starszymi zespołami dostawali często łupnia, a w EMIŚ CUP grając z rówieśnikami cztery potyczki kończyli zwycięsko. Duże brawa dla Victorii I. Ogromne brawa również dla Victorii II i Victorii III, w których grali chłopcy rocznikowo młodsi od rywali. I walczyli świetnie, stawiając w wielu przypadkach swoje pierwsze turniejowe kroki. W kilku pojedynkach ich charaktery wystawiane były na dużą próbę, kiedy przeciwnik urządzał ostre strzelanie. I z tych prób zawodnicy z Kobyłki wychodzili bez szwanku. Do kolejnych meczy podchodzili z takim samym zaangażowaniem, z taką samą pasją, z ogromną dozą pozytywnych emocji. Zdobyte doświadczenie na pewno zaprocentuje w następnych grach. Naprawdę postawa „małolatów” z Victorii godna pochwały. Podziękowania wszystkim uczestnikom Turnieju, trenerom, zawodnikom i kibicom. Podziękowania dla Dyrektor ZSP nr 2 w Kobyłce Pani Urszuli Gromelskiej i Panu Andrzejowi Szypszakowi, kierownikowi obiektów sportowych za ich udostępnienie. Dziękujemy sponsorom naszego Turnieju: Delikatesom „Emiś”; Ciastkarni Pana Jerzego Marchewki; firmie „VitaSport”. Dziękujemy Firmie Stolarskiej Pana Stefańskiego [sponsora naszej I-szej drużyny] za wsparcie finansowe i organizacyjne Naszej imprezy. Dzięki Adamowi Stańczukowi i Marcinowi Jackiewiczowi za sędziowanie zawodów oraz sędziemu technicznemu Łukaszowi Ślesickiemu. Jesteśmy wdzięczni Pani Kasi Ratyńskiej za sprawowanie opieki medycznej w czasie zawodów oraz pomoc w opiece nad dziećmi i pomoc przy stoliku sędziowskim. Serdeczne podziękowania dla rodziców Naszych chłopaków za wspieranie ich w trudnych momentach i za sprawowanie opieki nad nimi, gdy my mieliśmy pełne ręce roboty przy organizacji imprezy. Oczywiście należy wspomnieć jeszcze o pogodzie, która nas nie rozpieszczała, ale zgodnie z przysłowiem „Kwiecień, plecień...” zaprezentowała nam cały wachlarz warunków pogodowych naszego klimatu. Mieliśmy wiatr, deszcz, grad, chłód, ale ostatecznie kończyliśmy w słońcu i takim ten turniej zapamiętajmy. Końcowe wyniki rywalizacji o miejsca Turnieju "Emiś CUP" - Mecz o 13 miejsce -- Legionovia II -- Victoria III 1:0
- Mecz o 11 miejsce -- Legionovia I -- Delta II 2:1
- Mecz o 9 miejsce -- Mazur II -- Victoria II 3:2
- Mecz o 7 miejsce -- Victoria I -- Delta I 1:1, karne 2:0
- Mecz o 5 miejsce -- Mazur I -- Błyskawica 0:3
- Mecz o 3 miejsce -- Rakovia II -- Białe Orły II 0:0, karne 1:0
- FINAŁ Rakovia I -- Białe Orły I 0:2
Wyniki Naszych zespołów: VICTORIA I w składzie: Muszyński Remek, Jabłoński Wojtek, Ołowski Tomek, Bartochowski Konrad, Dybowski Patryk - Rakovia II 0:4
- Rakovia I 0:2
- Mazur II 1:0 (Tomek Ołowski)
- Mazur I 0:1
- Legionovia II 1:0 (Jabłoński Wojtek)
- Legionovia I 2:1 (Jabłoński Wojtek)
Mecz o 7 miejsce -- Delta I 1:1 (Bartochowski Konrad), karne 2:0 VICTORIA II: Sawicz Mateusz, Jarosz Maks, Nosek Kuba, Ziółkowski Jędrek, Szczybelski Robert, Stańczuk Kuba - Błyskawica 0:2
- Białe Orły II 0:3
- Białe Orły I 0:6
- (Ziółkowski Jędrek --2, Szczybelski Robert) II 3:0
- Delta I 0:3
- Victoria III 2:0 (Sawicz Mateusz, Nosek Kuba)
Mecz o 9 miejsce -- Mazur II 2:3 VICTORIA III: Ratyński Sebastian, Czycza Michał, Orłowski Marcel, Kluk Patryk, Kowalski Maciej, Mateusz Kosowski - Błyskawica 0:3
- Białe Orły I 0:8
- Delta I 0:5
- Białe Orły II 0:5
- Delta II 0:2
- Victoria II 0:2
- Mecz o 13 miejsce -- Legionovia II 0:1
|